środa, 28 maja 2014

Listonosz zawsze dzwoni dwa razy... albo i nie.

Nadchodzi taki czas, że chcemy wysłać paczkę/list. Ewentualnie nadchodzi czas, kiedy to nam chcą coś wysłać. W prezencie lub po zakupach online :)

Co zrobić kiedy to my chcemy coś wysłać rodzinie, znajomym lub po prostu jesteśmy przedsiębiorczy i sprzedaliśmy jakieś stary graty na ebayu.

niedziela, 18 maja 2014

Rok u Elki... znaczy u jej królewskiej mości... znaczy w UK

Dokładnie 2 dni temu minął rok kiedy zobaczyliśmy pierwszy raz Anglię na własne oczy.



A gdzie najlepiej spędzić taki dzień.... w Polsce :P
Akurat udało się, przynajmniej mi, w tym dniu zatoczyć kółko  i spędzić ten dzień w deszczowej Polsce ( w tym momencie zazdroszczę Paulinie słonecznej pogody w Anglii :/ )

środa, 23 kwietnia 2014

Jak ugościć gości i jak w tym pomoże Tamiza

Nie tak dawno mieliśmy pierwszych gości, którzy, a raczej które do nas przyleciały w odwiedziny i oczywiście zwiedzić Londyn. Ok nie będę oszukiwał chodziło o zakupy, reszta była przy okazji ;)

piątek, 4 kwietnia 2014

Życie na Paletach ma rok ? Tak, pierwszy rok za nami :D


Dokładnie tak !!! Życie na Paletach ma rok i gdybym niechcący tego nie sprawdził to pewnie byśmy to przeoczyli ;) I powiemy wam, że bardzo się cieszymy bo mimo, że sami dużo nie wiedzieliśmy o Londynie i sami mogliście się przekonać, że i wy możecie nas czegoś nauczyć, coś dopowiedzieć, albo nas poprawić to wiele osób nie przestało nas pytać a i dzięki blogu sami też sobie pomagaliście w komentarzach. Także dzięki wielkie za obecność bo bez was ten blog był by bardzo ubogi. Dzięki wielkie za pozytywne komentarze jak i krytyczne bo takie też się znalazły i bardzo dobrze :)

Wiele osób chciało napisać do nas ale poza komentarzami na blogu. Tak wiec stworzyliśmy adres email
zycienapaletach@gmail.com

Ale mimo wszystko komentujcie w komentarzach bo jest to duża wartość dla innych odwiedzających :p



Science Museum czyli masa nauki i techniki

Niedawno odwiedziliśmy Science Museum tak wiec kolejny punkt z atrakcji które warto odwiedzić w Londynie możemy odhaczyć. Oczywiście jest to kolejny punkt na mapie za który nic nie płacimy odwiedzając go. Przynajmniej w jego podstawowej wersji ;)




wtorek, 4 marca 2014

,,Tłusty wtorek" czyli zamiast pączka naleśnik

W ,,Tłusty Czwartek" zastanawiałam się czy w Anglii też obchodzi się coś w tym stylu. Brakowało mi tych pysznych obchodów bo pączki lubię. Na szczęście w polskich sklepach pączki były i to w rożnych kształtach i z różnym nadzieniem. Najeść się mogłam, atmosfery nie było.

Dzisiaj dowiedziałam się, że w Anglii mamy Pancakes Day czyli Dzień Naleśnika :) coś w stylu naszego Tłustego Czwartku. Dzień też nazywany jest ,,Shrove Tuesday". Wyraz ,,shrove" pochodzi od średniowiecznego słowa ,,shrive" znaczącego wyznanie. Także zwyczaj ten ma związek ze spowiedzią, oczyszczaniem i wejściem z czystym sercem w okres Postu. W tym dniu ludzie też sprzątali, oczyszczali szafki, w tym pozbywali się produktów, którym w Wielkim Poście jeść nie można.

W Anglii Dzień Naleśnika obchodzi się nie tylko zjadaniem zapewne olbrzymiej ilość naleśników ale również organizowane są rożne festiwale. Zwyczaj ten zapoczątkowała pewna kobieta z Olney w hrabstwie Buckinghamshire. Straciła ona poczucie czasu smażąc naleśniki i dopiero bijące dzwony, oznajmiające msze, uświadomiły jej, że jest spóźniona na nabożeństwo pokutne. Wybiegła, więc z domu w fartuszku, chustce na głowie i z patelnią, na której był naleśnik.

Dziś odbywają się zawody w biegu z patelnią. Zawodnik podczas biegu musi podrzucić naleśnika minimum trzy razy, a ten kto dobiegnie pierwszy do mety bardzo często wygrywa nagrodę pieniężną.





Na szczęście naleśniki też lubimy więc trochę praktyki i może w przyszłym roku stworzymy naleśnikowy team i weźmiemy udział w biegu :)

wtorek, 25 lutego 2014

Charity shops nie dla zysku

Mam nadzieję, że pamiętacie jak kiedyś pisałam o Carbootach ( miejscach gdzie ludzie wysprzedają swoje rzeczy za grosze- dla przypomnienia.).

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o charity shops, czyli w Polsce znanych jako sklepy z używaną odzieżą. Jednak na próżno jest tłumaczyć z polskiego na angielski i szukać w Anglii second handów, ponieważ nie tylko te dwie nazwy się różnią, różni się cała ideologia.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

WE SPIK INGLISZ... ale nie tylko w Anglii

Dzisiaj chcemy poruszyć temat, o który często pytaliście w mailach. Problem z tym tematem jest taki, że sami też nadal się uczymy angielskiego i nie jesteśmy do końca pewni czy jesteśmy odpowiednimi osobami do podawani takich rad...ale kilka możliwości sami odkryliśmy więc czemu się nie podzielić z tym z wami  :)

Natomiast są to nasze subiektywne sugestie więc jeżeli te metody na was nie zadziałają to nie miejcie do nas pretensji :P